niedziela, 29 września 2013

Garść ciekawostek - rozmowa kwalifikacyjna

Czyli znów o szukaniu pracy... dopóki nie zmienię pracy, będę Was zamęczać tym tematem, sorry :P

Dziś kilka refleksji i garść linków na temat rozmowy kwalifikacyjnej. Nie zamierzam oczywiście pisać jak należy się ubrać ani co trzeba wiedzieć o firmie czy swoim CV. Każdy, kto choć raz poszukiwał pracy, ma taką wiedzę w małym palcu :)


Ja, na szczęście, nie mam za sobą żadnej kompromitującej, wybitnie trudnej ani tzw. stresowej rozmowy kwalifikacyjnej (gdzie np. jedna osoba z tobą rozmawia, a druga usiłuje ci przeszkadzać bawiąc się komórką, itp). Miałam jedną żenującą rozmowę - rekruter po zadaniu mi 3 pytań stwierdzić, że wszystko o mnie już wie i da mi odpowiedź następnego dnia. Odpowiedź przesłał mi sms-em (chyba już o tym pisałam?). W ubiegłym roku zostałam też zaproszona na rozmowę na stanowisko kierownika zespołu informatyków wdrażających jakieś systemy - zostawiłam swoje CV w bazie i zaprosili mnie - nie wiem po co - bo nie spełniałam ani jednego kryterium. Było miło, ostatecznie stwierdzili, że jednak się nie nadaję :P, ale zaproponowali mi zupełnie inne stanowisko O_o 
Poza tym, wszystkie rozmowy miło wspominam :) 

Warto na pewno być przygotowanym na rozmowę kwalifikacyjną "w nocy o północy", bo z mojego doświadczenia wynika, że wiele pytań typowych dla interview pada podczas pierwszego kontaktu telefonicznego ze strony pracodawcy. Dlatego żeby nie wyjść na idiotę oraz desperata szukającego jakiejkolwiek pracy,  konieczne jest orientowanie się i pamiętanie (i zapisywanie) do jakich firm i na jakie stanowiska aplikowaliśmy. Trzeba wiedzieć od razu dlaczego chcemy tam pracować, od kiedy możemy zacząć i umieć powiedzieć coś po angielsku ;]

Co do angielskiego... (przypominam, że ja szukam pracy z rosyjskim, ale znajomość angielskiego i tak jest wymagana w większości interesujących mnie ogłoszeń) to mnie pytano o ten język w trzech rozmowach jak dotąd:

1) opowiedz o hobby i planach na wakacje
2) opowiedz o hobby, twoim doświadczeniu zawodowym i o najważniejszych cechach twojej wymarzonej pracy
3) - proszę powiedzieć coś po angielsku
    - co?
    - cokolwiek! 

Jak widać - nie ma reguły :) Ale hobby trzeba obowiązkowo przygotować! 

Na koniec mojego wywodu dodam tylko, że warto być wyluzowanym. Wiem, łatwo powiedzieć, itd. Ale to się naprawdę da zrobić. Ja się denerwuję jadąc na rozmowę, ale tuż przed wejściem stres mnie opuszcza. Nie umiem dokładnie wytłumaczyć jak to się dzieje, ale myślę sobie, że bycie zestresowanym nie wygląda profesjonalnie, biorę kilka głębokich oddechów i uśmiecham się do siebie :) - co ma być, to będzie! 

I wreszcie linki!

www.rozmowakwalifikacyjna.pl/
Świetna strona, polecam ją każdemu, wszystko bardzo dobrze opisane!

100 pytań, które mogą zostać zadane podczas rozmowy kwalifikacyjnej

Nietypowe pytania

Rozmowa-kwalifikacyjna po angielsku

Przydatne zwroty po angielsku

Czego unikać - największe błędy
Mi np. zdarza się przerywać rozmówcy - muszę się pilnować!

Schemat rozmowy kwalifikacyjnej - warto znać!

Jak negocjować warunki pracy i wynagrodzenie?

i na koniec:


Zasady etykiety przy posiłku na rozmowie kwalifikacyjnej



Właśnie lunch w ramach rozmowy kwalifikacyjnej czeka mnie jutro... (trzeci etap rekrutacji)... Proszę trzymać kciuki! :) 



6 komentarzy:

  1. Przydatne rady!
    Ja jak do tej pory miałam tylko jedną rozmowę o pracę. Któregoś wysłałam przez internet swoje CV na dwa stanowiska. Zrobiłam to ot, tak, nie zależało mi jakoś szczególnie. Jakiś czas później dzwoni telefon, chcą mnie zaprosić na rozmowę. Najpierw nie wiedziałam, o co chodzi, bo całkowicie zapomniałam o tym wysłanym CV! Zostałam zaproszona na rozmowę, którą przeszłam, ale koniec końców i tak zrezygnowałam z tej pracy. Ale właśnie istotne jest zapisywanie, gdzie się składało życiorys i jakaś krótka notka na temat firmy i posady, to może zaprocentować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, pracodawcy odzywają się czasami po kilku miesiącach od wysłania CV, do tego czasu można zupełnie zapomnieć o wysłanej aplikacji ;]

      Usuń
  2. Dobry post :) A z przygotowaniem "w nocy o północy" jest jak najbardziej realne bo jeśli ktoś się stresuje wiadomo, nie może zasnąć ;)
    Pozdrawiam Paweł Zieliński

    www.twojwybortwojaprzyszlosc.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, ja jestem strasznym śpiochem a przed rozmową w sprawie pracy udaje mi się przespać max 3 godziny ;-

      Usuń
  3. Hej!

    Ja przed rozmową kwalifikacyjną, której część miała odbyć się po francusku, ściągnęłam sobie z internetu pytania w tym języku, które mogłyby na takiej rozmowie paść i przygotowałam mini speeche stanowiące odpowiedzi na te pytania. Niektóre pytania padły, ale przygotowanie takich krótkich wypowiedzi miało na celu ''rozgadanie mnie'' i ten efekt osiągnęłam.

    Pozdrawiam i życzę udanych łowów na rynku pracy!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię tak z angielskim! Niby mam odpowiedni zasób słów żeby na te pytania odpowiedzieć z marszu, ale jednak lubię się właśnie rozgadać. Zwłaszcza, że mam też czasami problem z przestawieniem się szybko z rosyjskiego na angielski. Cenna uwaga!

      Usuń